Dizajnerskie klapki
Lata jeszcze nie ma, a niekiedy temperatury są takie wysokie, że niektórzy ryzykują, wychodząc z domu w klapkach. Może marzą już o mięciutkim piasku i promieniach słońca opalających ich odkryte ciała… Może – póki co, na lato musimy jeszcze poczekać. A czas możemy sobie umilić oglądać strony poświęcone dizajnowi.
„Japonki” to polska, potoczna nazwa klapek. Wzięła się stąd, że ich krój ma swoje korzenie w Japonii, gdzie takie obuwie wykonane było z drewna (Ze względu na materiał i sposób wykonania na dzisiejsze „japonki” powinno się mówić… „chinki”
). Te klapki znane są na całym świecie. Noszą je Hawajczycy (i mówią na nie Havaianas) i noszą je Indianie. Nazywane są flip-flopsami, jandalsami, sleepersami, pluggersami czy chancletasami. Są tanie i wygodne. I potrafią rozbudzić wyobraźnię niejednego projektanta…
Jako że niektózy nie lubią tak płaskich podeszw, jakie mają „japonki” any wyczuwać gumowym podłożem każdego drobnego kamyczka, a także dla tych, co chcą dodać sobie centymetrów zaprojektowano „japonki” na platformie.
Wzór klapek dobiera się indywidualnie – do upodobań kolorystycznych, samopoczucia i zainteresowań. Fani bajek mogą dzięki butom manifestować swą nieskrywaną sympatię do nich, a i ci, co nie chcą zapomnieć o dzieciństwie znajdą coś dla siebie. „Japonki” można dostać i na rynku od Wietnamczyków, ale także w drogich butikach. Wtedy są zazwyczaj na podeszwie i są wykonane ze skóry. Te klapki są modne i nie wychodzą z obiegu od lat. Będą hitem tego lata na pewno. Zwłaszcza, że gdy je nosimy, manifestujemy swą miłość do dizajnu i do… natury (obrazek poniżej).









