Fotel ginekologiczny z produktów Ikea też da się zrobić… GYNEA
Produkty Ikea są wszechobecne w naszym życiu. Pojawiają się w każdej czynności wykonywanej codziennie. Korzystamy z nich podczas najbardziej intymnych części naszej egzystencji. Śpimy i uprawiamy miłość na łóżkach z Ikea, korzystamy z przyborów łazienkowych z Ikea, produkty Ikea zabieramy na grilla, dajemy naszym dzieciom, wyrażamy nimi siebie, co też świadczy o ich wszechmocnym oddziaływaniu. Każda, produkowana masowo rzecz w naszym użyciu staje się tylko nasza, naznaczona naszym jestestwem, wyjątkowa.
Zażartował sobie z tego projektant Sander van Bussel. Z dwóch krzeseł SNILLE, które są przede wszystkim bardzo odpersonalizowane, stały się fotelami ginekologicznymi – związanymi z najbardziej intymnymi ludzkimi czynnościami. Tak samo właśnie dzieje się z wieloma innymi meblami z Ikea – mnóstwo ludzi na świecie przerabia je po swojemu, zmienia się, czyni właściwymi dla siebie.
Arne Hendriks, kurator wystawy Freedesingdom: Platform 21 = Hackin Ikea powiedział, że choć fotel na pierwszy rzut oka może wydawać się żartem, to może posłużyć także innym celom. „Wiedząc, że jego produkcja jest tania, a designerzy umocnią konstrukcję, w dużej ilości będzie mozna go transportować np. do Afryki, gdzie byłby naprawdę niezwykle potrzebny” – mówił Arne Hendriks.
+
=
GYNEA
Projektant: Sander van Bussel
Foto: Leo Veger







