Archiwum kategorii Newsy

Miała talent, ale sztukę porzuciła dla mężczyzny – historia Marii Callas w książce „Zbyt dumna zbyt krucha”"

Autor: MrsTabasco dnia środa, 31 Marzec, 2010

Naprawdę nazywała się Cecilia Sophia Anna Maria Kalogeropoulou. Była światowej sławy śpiewaczką operową obdarzoną niepospolitym głosem. Książka Alfonso Signorini opisuje szczegóły z prywatnego życia artystki.

Genialna i ambitna

Jej kariera trwała krótko, ale przez 18 lat występowania na scenie poznała pozwoliła poznać się z wielu stron.

Znakomita śpiewaczka o niezwykłej skali głosu – mocnym sopranie, była niezwykle ambitna. Gdy nie podobał jej się występ – potrafiła o tym widowni powiedzieć i wyjść ze sceny. Kłóciła się z reżyserami sztuk. Wprowadziła jednak novum do operowych występów – nie tylko odśpiewywała arię, ale też odgrywała daną rolę.

Zakochana nieszczęśliwie

Książka Alfonso Signorini pokazuje Callas od prywatnej strony, a mianowicie romansu z miliarderem Arystotelesem Onassisem. Zbiera w niej fakty i wyjaśnia domysły na temat ich związku.

Mimo że sztuka była całym jej życiem,  potrafiła ją rzucić dla swego wybranka z dnia na dzień. I snuć marzenia o rodzinie (Maria zaszła w ciążę, jednak nigdy nie urodziła żadnego dziecka). Choć poświęciła swoją rozwijającą się karierę dla Onassisa, ten taktował ją – jak dowiadujemy się z książki – okrutnie i porzuciła dla innej kobiety – Jackie Kennedy.

Maria Callas po rozstaniu popadła na długo w głęboką depresję.

Książkę ze wspomnieniami o Marii Callas warto przeczytać dlatego, żeby zobaczyć, co kryło się za scenicznym makijażem, aktorską grą i występami pełnymi pasji w tej kruchej kobiecie.

dodaj do


Zobacz! Przepiękne nieznane kolorowe zdjęcia Marylin Monroe – idą pod młotek

Autor: MrsTabasco dnia czwartek, 25 Marzec, 2010

Jedno z nieznanych zdjęć

Jedno z nieznanych zdjęć

Ujawniono 11 nigdzie wcześniej nie publikowanych fotogarfii Marylin Monroe. Aktorka wygląda na nich na zrelaksowaną i spokojną.

Piękna na planie „Pół żartem, pół serio”

Zdjęcia pochodzą z planu filmu „Pół żartem, pół serio”, który początkowo pokazywany był jako czarno-biały. Widać na nich M. Monroe, która ucina sobie pogawędkę z przystojnym Tony’m Curtisem lub odpoczywa pod parasolem. Aktorka wygląda pięknie w białej sukience, w której jej bohaterka uwodzi postać graną przez Curtisa oraz w futrze i brylantach, .

Zdjęcia zrobione zostały w 1959  – rok później Marylin Monroe otrzymała Złtego Globa za rolę Sugar w „Pół żartem, pół serio”.

Strój Supermana pod młotek

Seria zdjęć została wystawiona w  aukcji z serii „Hollywood Legends”. Podczas takich aukcji sprzedano też strój Supermana, w którym występował Chistopher Reeves, miecz i tarczę Mela Gibsona z „Bravehearta” oraz kolczyki Kate Winslet z „Titanica”.  Podczas aukcji będzie można kupić parę drobiazgów M. Monroe, jak np. buteleczkę perfum Channel no 5.

dodaj do


Ten facet nosi szpilki lepiej niż niejedna kobieta!

Autor: MrsTabasco dnia czwartek, 18 Marzec, 2010

A chodzi o Victora Blanco, z którym wywiad przeprowadziło pismo Dilemmas. Jest uzależniony od butów i śmiało mógłby na zakupy do Blahnika chodzić z bohaterkami „Seksu w wielkim mieście”.

Victor Blanco stał się bohaterem rozmowy, której przedruk ukazał się w piśmie o modzie, nieprzypadkowo. Oprócz tego, że świetnie wygląda w szpilkach (zobacz zdjęcia) jest także stylistą, który doradza, jak się ubrać.

W wywiadzie opowiada o swojej miłości do szpilek, które uważa za jeden z największych fetyszy. Mówi, że zdobycie każdej pięknej pay wymaga wielu zabiegów, a czasem niejeden projektant sam wysyła mu buty z pośbą o pojawienie się w nich w telewizji, podczas pokazu modu itp.

Stylista w rozmowie mówi także o swoich planach na życie. Już wkótce ukaże się jego książka w języku hiszpańskim o stylizacji, modzie i luksusie.

Jego marzeniem jest zostać stylistą gwiazd.

dodaj do


Wstrząsające zdjęcia – czy są na nich prawdziwe anorektyczki? Wystawa „Trzydzieści Dwa Kilo”

Autor: MrsTabasco dnia wtorek, 16 Marzec, 2010


Przerażające zdjęcia wychudzonych kobiet będzie można zobaczyć podczas festiwalu inSPIRACJE w dniach 18 – 21.03.2010 r. w Szczecinie. Ich autorką jest Niemka, Ivone Thein.

Te mocne akty budzą zgorszenie i pytania: jak fotografka zdołała przekonać chore dziewczyny do pozowania? I dlaczego czyjeś cierpienie jest tematem sztuki?

Inspiracją – anorektyczki z USA

Ivone Thein odpowiada, że zdjęcia wychudzonych kobiet służą po to, by zwrócić uwagę na problem, jakim jest chęć dopasowania się do obowiązujących kanonów mody i urody. Akty powstawały w latach 2006-2007 a inspiracją do ich stworzenia stały się rzesze Amerykanek, które należały do ruchu „Pro Ana”. Ruch ten zakładał, że jadłowstręt jest częścią nowego stylu życia.

Wstrząsające obrazy

Zdjęcia przedstawiają kościste postacie, ustawione w pozach typowych dla fotografii mody. Nie widać ich twarzy. Sprawia to wrażenie, jakby były sztuczne, jakby były lalkami, imitującymi kobiecość i żywe osoby.

Prawdziwe czy nieprawdziwe?

Autorka serii fotografii pt. „Trzydzieści Dwa Kilo” swoimi pracami zwróciła uwagę na kilka ważnych problemów, z którym boryka się dzisiejszy świat. Po pierwsze poruszyła problem chorobliwego dążenia do ideału ciała, lansowanego przez media.

Po drugie podejmuje dyskusję o możliwościach komputera i jego roli w manipulowaniu widzem i tworzeniu sztuki. Wszystkie widoczne na zdjęciach kobiety to modelki, które przekształciła za pomocą programu w anorektyczki.

Strona artystki

dodaj do


Nie tylko na zmywaku – Polka nakręciła film dokumentalny o ulicznych pastorach. Pokażą go na festiwalu w Szkocji

Autor: MrsTabasco dnia środa, 10 Marzec, 2010

Streetwise 2010

Streetwise 2010

25-letnia Polka, Magda Dragan wraz ze Szkotką Genevieve Bicknell wyreżyserowały i wyprodukowały film pt. „Street Pastors”. Obraz zostanie pokazany podczas festiwalu Streetwise Film 2010 w Edynburgu. Dokument porusza problem „nawracania” bawiących się podczas weekendu ludzi (które to zjawisko jest popularne w całej Wielkiej Brytanii) przez tzw. street pastors.

Kilkanaście minut o nawracaniu

- Najbardziej dziwi mnie fakt, że ze 130 godzin kręcenia, po zmontowaniu, zostało 13 minut – mówi reżyserka filmu, Magda Dragan. Razem z Genevieve Bicknell spędziły wiele nocy na rozmowach z ulicznymi pastorami, którzy za swoją misję uważają pomoc pijanym, wracającym z klubów i pubów, często kuso ubranym (nawet zimą), zabawowiczom w Edynburgu. Kto bardziej potrzebuje pomocy – street pastors czy klubowicze ? Na to pytanie próbują odpowiedzieć autorki filmu.

Festiwal młodych talentów

Film zostanie pokazany 28 marca 2010 r. w Filmhouse w Edynburgu podczas festiwalu organizowanego przez Pilton Video – organizację, która wyszukuje młode talenty filmowe. Pomaga młodym twórcom włączać się do filmowych inicjatyw przez użyczanie im sprzętu, organizowanie warsztatów i naukę.

dodaj do


Dlaczego nowa książka o Kapuścińskim wzbudza tak wiele emocji?

Autor: MrsTabasco dnia czwartek, 4 Marzec, 2010

www.ksiazki.wp.pl

www.ksiazki.wp.pl

Książka „Kapuściński non-fiction” Artura Domosławskiego, wciąż budzi kontrowesje. Dlaczego biografia znanego repotera wywołuje takie emocje?

Krytycy są jednomyślni co do tego, że najnowsza książka o Kapuścińskim to pierwsza tak obszerna i szczegółowa biografia na temat polskiego reportażysty i pisarza. Jest jednak wiele punktów zapalnych, które dzielą czytelników i fanów Ryszarda Kapuścińskiego na dwa przeciwne obozy.

Po pierwsze emocje mogą wzbudzać ideologiczne skłonności z czasów młodości repotera i współpraca ze Służbą Bezpieczeństwa (czemu zaprzecza żona Kapuścińskiego, Alicja), opisane w książce. Z komunistycznych fascynacji Ryszard Kapuściński się uwolnił. Autor książki zawarł więc opowieść o człowieku, który myśli, chce coś zmieniać albo nie ma wpływu na czasy, w których się znalazł i który błądzi, ale swój błąd rozumie.

Innymi budzącymi wiele kontrowersji elementami biografii Kapuścińskiego są informacje na temat życia intymnego reportażysty. Autor wymienia w swojej książce liczne kochanki, jak miał posiadać Kapuściński. Ten fakt jest jeszcze bardziej dramatyczny ze względu na to, że dziennikarz Gazety Wyborczej ponoć nadwyrężył zaufanie wdowy po Kapuścińskim. Przyznał jednak, że było warto.

Do jednych z „najcięższych” do zaakceptowania wątków opowieści o Kapuścińskim należy historia jego córki, która – nie wdając się w szczegóły – nie radzi sobie z życiem. Jak tłumaczył sam autor, chciał on dzięki niej pokazać, jak wiele muszą znieść bliscy wielkich osób, jak muszą borykać się z ich sławą i jak czasem przyćmiewa ich ich blask.

dodaj do


Leonardo Dicaprio to ma, Gisele Bundchen to ma, Alicia Silverston to ma. Co? Bloga o ekologii!

Autor: MrsTabasco dnia poniedziałek, 1 Marzec, 2010

Blog Gisele Bundchen

Blog Gisele Bundchen

Celebryci chcą być eko. A wielu z nas chce być jak celebryci. Dlatego gwiazdy pomują ekologiczny styl życia, poprzez swoje blogi i strony internetowe.

Na blogach znanych aktorek, aktorów, modelek itd. znaleźć można porady dotyczące zdrowego żywienia,  zachowania zasad ekologii w życiu codziennym, a także przykłady ekologicznego wyposażenia wnętrz, ubierania się i wiadomości na temat ochorny środowiska na całym świecie.

Do grona piszących blogi na tematy ekologiczne, a które wciąż się powiększa, należy wiele znanych twarzy, w tym m.in. Leonardo Dicaprio i jego była partnerka Gisele Bundchen, a także Gwyneth Paltrow i Alicia Silverstone.

Aktywnie na rzecz ochrony śodowiska, o czym dowiadujemy się z jego strony, działa – mający własną fundację, – Leonardo Dicaprio.  Aktor był pomysłodawcą pojektu, jak można odbudować zniszczone przez trąbę powietrzną miasto Kansas wg „zielonych” reguł.

Dużo o ratowaniu puszczy amazońskiej i organizacjach ekologicznych pisze na swoim blogu brazylijska modelka Gisele Bundchen. Daje także wskazówki, jak się mądrze i zdrowo odżywiać oraz jak sprawić, by życie było bardziej przyjazne naturze.

Na stronie Gwyneth Paltrow przeczytać można nie tylko o zdrowym odżywianiu się i ekologii, ale także o spokojnym stylu życia – wellness. Aktorka radzi, jak się rozwodzić po przyjacielsku, a także jak ćwiczyć, by i umysł na tym skorzystał.

Aktorka Alicia Silverstone, która swojego bloga prowadzi od roku, porusza tematy dotyczące odpowiednich kosmetyków, zrobionych z naturalnych składników, ktróych powinno się używać, chcąc być eko, a także pisze o nowinkach technicznych, jak np. przyjaznych środowisku samochodach.

dodaj do


J. Szczepkowska pokazała pośladki w spektaklu K. Lupy. Dlaczego?

Autor: MrsTabasco dnia poniedziałek, 22 Luty, 2010

Od tygodnia głośno jest o tym, że Joanna Szczepkowska, podczas premiery spektaklu „Persona. Ciało Simone” Krytiana Lupy, pokazała gołe pośladki publiczności i reżyserowi, dodając: „tu jeszcze dalej można pójść”.

Pytanie brzmi: dlaczego?

Tania reklama? Chwytliwy sposób na rozgłos?

Reżyser w wydanym oświadczeniu stwierdza, że była to inicjatywa aktorki, od której się odcina. Joanna Szczepkowska tłumaczy, że był to celowe, mówiąc „to był mój gest” i że zrobiła to dla roli oraz z „miłości do teatru”. Ten gest oznaczał więc więcej niż tylko chęć przyciągnięcia większej ilości widzów do teatru. A my twierdzimy, że aktorka zrobiła to wg… zaleceń reżysera! Wystarczy przypomnieć sobie sam spektakl.

Sztuka K. Lupy dzieje się jakby na kilku poziomach. Widzowie oglądają spektakl na scenie, przekaz z telebimu, słyszą pochrząkiwania zadowolonego reżysera z tylnego rzędu, który rozprasza widza i pracowników technicznych wymieniających się uwagami wisząc nad ich głowami.

Poza tym spektakl „Persona” to kilka ważnych i ciekawych wątków. Jednym z nich jest metaforyczna walka na linii aktor-reżyser. I być może spór K. Lupy i J. Szczepkowskiej nie jest niczym wyjątkowym. We wcześniejszych realizacjach sztuki w konflikcie z Ingmarem Bergmanem była Elżbieta Vogler a ze swoim reżyserem ściera się Małgorzata Braunek (grająca ze Szczepkowską). O ile w pierwszym sporze racja była po stronie Bergmana, to w tej sytuacji wygrywają dwie ostatnie aktorki.

Joanna Szczepkowska wygrywa dlatego, że pokazuje, że Lupa nie zapanował nad aktorami, a jego wykreowany świat wymknął mu się z rąk. A aktorka obnażyła się obrazuąc założenia filozofii K. Lupy i jego zdanie o prawdziwym aktostwie: „artystą jest tylko ten, kto pokonuje wszelkie oganiczenia”.

dodaj do


Robert Pattinson nareszcie odnalazł miłość swojego życia!

Autor: MrsTabasco dnia poniedziałek, 15 Luty, 2010

z: www.squidoo.com

z: www.squidoo.com

Czy u jego boku pojawiła się nowa patnerka? Czy znalazła się następczyni Kristen Stewart? Te pytania zadaje sobie tysiące fanek aktora na całym świecie. Jego każdy krok śledzą media. A tymczasem…

Robert Pattinson, bohater filmu „Księżyc w Nowiu” przyznaje, że się szczerze zakochał. I podzielić się tym z całym światem. Okazało się – na szczęście dla wszystkich wielbicielek – że aktor szaleje za swoim psem o imieniu Patty.

Wywiad z Robertem, który okazał się w magazynie „The Londoner” nie pozostawił wątpliwości – gwiazdor przyznał w nim, że stracił serce dla białego terriera West Highland.

„Jedyny emocjonalny związek tworzę z moim psem” – powiedział bohater filmu „The Remember”.

Źródło: www.uk.news.yahoo.com

dodaj do


Lady Gaga i kultura wysoka? A jednak mogą iść w parze

Autor: MrsTabasco dnia środa, 9 Grudzień, 2009

z: www.dailynews.com

z: www.dailynews.com

A to za sprawą koncertu, na którym Lady Gaga wystąpiła 14 listopada 2009 roku z baletem Bolshoi w Muzeum Contemporary Art Grand Ave w Los Angeles.

Lady Gaga w muzeum

Piosenkarka pop jest znana bardziej ze swoich nietypowych strojów niż umiejętności tanecznych. Mimo to wystąpiła ze słynnym rosyjskim baletem. O całym wydarzeniu poinformował NY Times Artsbeats blog.

Włoski performer i nakrótszy balet, jaki zobaczyli

Wokalistka i wykonawczyni piosenki „Pokerface” była częścią pracy zaprezentowanej podczas gali w Muzeum Sztuki Współczesnej.

Autorem dzieła był włoski peformer-artysta Francesco Vezzoli. Praca zaś została zatytuowana: „Ballets Russes Italian Style” (The Shortest Musical You Will Never See Again) (co można przetłumaczyć: Balet rosjanizuje włoski styl (Najkrótszy musical, jakiego nigdy więcej nie zobaczysz)).

Premiera „Speechless”

Podczas występu artystka zaprezentowała także swój nowy utwór „Speechless”.

Czy Lady Gaga jest ikoną mody?

Czy można jej osobę połączyć jakoś ze sztuką? I to współczesną? Może za sprawą jej kostiumów udałoby się to zrobić bez problemu. Jednak piosenkarka, pochodząca z Nowego Yorku,  ostatnio na pytanie, co oznacza jej styl, odpowiedziała: „jeśli chcesz się przebrać za Lady Gaga to ubierz perukę z purpurowymi włosami i wysokie obcasy. I dużo lateksu”.

Lady Germanotta

Stefani Germanotta, bo tak naprawdę nazywa się piosenkarka przyznaje się, że chciałaby wyjść z domu bez makijażu. „Jestem trochę podekscytowana wyjściem bez przebierania się, ponieważ słyszałam, że wielu ludzi ubiera się jak ja” – mówiła w wywiadzie dla MTV. „Byłoby to jak w kreskówce – „Gdzie jest Wally”, ale mówiono by: „Gdzie jest Gaga?”.”

dodaj do