Zwycięstwo filmu „Social network”, opowiadającego o twórcy portalu Facebook – Marku Zuckerbergu pokazuje, jak bardzo świat wirtualny zadomowił się już w świecie realnym i w świecie sztuki. Film sam w sobie jest już…
Zwycięstwo filmu „Social network”, opowiadającego o twórcy portalu Facebook – Marku Zuckerbergu pokazuje, jak bardzo świat wirtualny zadomowił się już w świecie realnym i w świecie sztuki. Film sam w sobie jest już…
W poniedziałek 8 listopada rozpocznie się w Krakowie Festiwal Pięć Smaków. Nie jest to festiwal kulinarny, a pięć smaków nie odnosi się do sztuki gotowania według pięciu przemian. Jest to festiwal filmowy, który w tym roku skoncentruje się wokół kina koreańskiego.

„Sen”. Zdjęcie pochodzi ze strony festiwalu
Cykl filmowy rozpocznie „Sen”, najnowsze dzieło Kim Ki-duka. Kim Ki-duk jest najbardziej rozpoznawanym na świecie reżyserem koreańskim. Czytaj dalszą część teog wpisu »
W dniach od 25 czerwca do 2 września odbędzie się 7 edycja Wakacyjnych Podróży Filmowych. Krakowskie kino Agrafka i Mikro, nowosądeckie kino Sokół oraz kino przy Wojewódzkim Domu Kultury w Kielcach zabiorą widzów w niezwykłą podróż filmową dookoła świata. Podczas trwającej 10 tygodni projekcji filmów będzie można obejrzeć światowe hity, które dawno już zniknęły z ekranów kin. Prezentacja filmów podzielona została według klucza geograficznego, każdy tydzień to spotkanie z kinematografią innego kraju. Podróż zaczynamy od Skandynawii, w pierwszym tygodniu wakacji zobaczymy takie filmy jak: „Tam gdzie rosną poziomki” Ingmara Bergmana czy „Zniknięcie” Erika Poppe. Na drugi tydzień zostajemy w kraju, przypominając sobie polskie filmy: „Wino truskawkowe” czy „Rewers”. Następnie udamy się do słonecznej Hiszpanii, tydzień spędzimy w Barcelonie z bohaterami filmu „Vicky Cristina Barcelona”, aby potem wyruszyć w podróż do orientalnej Azji wraz z filmami: „Slumdog. Milioner z ulicy”, „Karmel” czy „Old Boy”. Ostatni tydzień lipca będzie należał do kina francuskiego, na ekranach pojawi się m. in.:„Coco Chanel”, „Zakochany Paryż”, „2 dni w Paryżu”. Szósty tydzień wakacji spędzimy w Czechach, nie zabraknie więc humoru i przygody. Prerie i bezdroża Ameryki zagoszczą na ekranach kin w okresie od 6 do 12 sierpnia. Następnie wrócimy do Europy by odpocząć w pięknej i słonecznej Italii, zaczynając od północy: „Genua. Włoskie lato” a kończą na Sycylii: „Spotkanie w Palermo”. Filmowa podróż zabierze nas na 7 dni na Wyspy Brytyjskie, a końcówkę wakacji spędzimy w Rosji. Z tak bogatego repertuaru na pewno każdy wybierze coś dla siebie. Dokładny repertuar na stronie: www.podrozefilmowe.pl
Ujawniono 11 nigdzie wcześniej nie publikowanych fotogarfii Marylin Monroe. Aktorka wygląda na nich na zrelaksowaną i spokojną.
Piękna na planie „Pół żartem, pół serio”
Zdjęcia pochodzą z planu filmu „Pół żartem, pół serio”, który początkowo pokazywany był jako czarno-biały. Widać na nich M. Monroe, która ucina sobie pogawędkę z przystojnym Tony’m Curtisem lub odpoczywa pod parasolem. Aktorka wygląda pięknie w białej sukience, w której jej bohaterka uwodzi postać graną przez Curtisa oraz w futrze i brylantach, .
Zdjęcia zrobione zostały w 1959 – rok później Marylin Monroe otrzymała Złtego Globa za rolę Sugar w „Pół żartem, pół serio”.
Strój Supermana pod młotek
Seria zdjęć została wystawiona w aukcji z serii „Hollywood Legends”. Podczas takich aukcji sprzedano też strój Supermana, w którym występował Chistopher Reeves, miecz i tarczę Mela Gibsona z „Bravehearta” oraz kolczyki Kate Winslet z „Titanica”. Podczas aukcji będzie można kupić parę drobiazgów M. Monroe, jak np. buteleczkę perfum Channel no 5.
25-letnia Polka, Magda Dragan wraz ze Szkotką Genevieve Bicknell wyreżyserowały i wyprodukowały film pt. „Street Pastors”. Obraz zostanie pokazany podczas festiwalu Streetwise Film 2010 w Edynburgu. Dokument porusza problem „nawracania” bawiących się podczas weekendu ludzi (które to zjawisko jest popularne w całej Wielkiej Brytanii) przez tzw. street pastors.
Kilkanaście minut o nawracaniu
- Najbardziej dziwi mnie fakt, że ze 130 godzin kręcenia, po zmontowaniu, zostało 13 minut – mówi reżyserka filmu, Magda Dragan. Razem z Genevieve Bicknell spędziły wiele nocy na rozmowach z ulicznymi pastorami, którzy za swoją misję uważają pomoc pijanym, wracającym z klubów i pubów, często kuso ubranym (nawet zimą), zabawowiczom w Edynburgu. Kto bardziej potrzebuje pomocy – street pastors czy klubowicze ? Na to pytanie próbują odpowiedzieć autorki filmu.
Festiwal młodych talentów
Film zostanie pokazany 28 marca 2010 r. w Filmhouse w Edynburgu podczas festiwalu organizowanego przez Pilton Video – organizację, która wyszukuje młode talenty filmowe. Pomaga młodym twórcom włączać się do filmowych inicjatyw przez użyczanie im sprzętu, organizowanie warsztatów i naukę.

z: FILMWEB.pl
Tak o najnowszym obrazie Wojciecha Smarzowskiego wypowiedział się krytyk filmowy, Jakub Socha.
Jakie więc podobieństwa łączą filmy obu reżyserów? Czy w „Domie złym” mamy brutalność, ale i humor, groteskę oraz świetną akcję?
Zobaczmy!
Morderstwo w Bieszczadach
Rozlew krwi – jest. Tak jak u amerykańskiego reżysera. Punktem wyjścia opowiadanej historii jest okrutne, na dodatek wielokrotne, zabójstwo. Szukani są winni.
Śledztwo – również obecne. W filmie policjanci szukają sprawców morderstwa. Węszą w każdym zakamarku domu, stodoły, podwórka… Czy są oni przedstawicielami „dobrej strony”? Tu pojawia się wątpliwość. Czy chcą dowiedzieć się prawdy o śmierci człowieka? Może… Jedno jest pewne – od mieszkańców różnią się tylko mundurem. Tak samo jako oni ustawiają się w kolejce po wódkę.
Historie rodzą historie, a te rodzą kolejne historie…
W filmie każdy wymyśla własną historię. Inną opowiadają sprawcy, inną zapisują policjanci.
Wciąż powstają nowe opowieści, które zapętlają się, mnożą, przecinając się i w końcu otwierając nam oczy. Przypomina to właśnie filmy Tarantino z początków jego twórczości. W nich ważna było opowieść, jej snucie. W „Domu złym” odtwarzanie historii odbywa się na naszych oczach, jak na wyświetlaczu.
Absurdalne spojrzenie na tamte czasy
I to jest punkt, który łączy oba style – zachodniego i polskiego artysty. Historie opowiadane przez obydwu reżyserów dziś wydają nam się nieprawdopodobne, tak jakby miały miejsce w alternatywnej rzeczywistości.
W filmie W. Smarzowskiego w tle pląsa historia początku lat 80-tych. Znamy ten świat – wiosek, zapijaczonych mieszkańców, brudu, biedy. Jednak świat w „Domie złym” ma jeszcze coś, co nie pozwala nam uwierzyć, że jest prawdziwy. Jest to wszechotaczające ZŁO, które wpływa na nasze oglądanie, a my odsuwamy myśl, że i „takie rzeczy na świecie się dzieją”.
Nowoczesne kino jak u Tarantino
Mimo tego, że film przedstawia dzieje z PRL-em w tle, to nie ma on nic z naszych narodowo-wyzwoleńczych dramatycznych wątków. Wojciech Smarzowski pokazał interesującą historię kryminalną, dał jej czasowe ramy i zmontował w bardzo nowatorski sposób.
A chodzi o Heatha Ledgera. Zmarł on w trakcie zdjęć do „Imaginarium od Doctor Parnassus” Terry’ego Gilliama. Jego postać musieli zagrać inni aktorzy. Tym sposobem w jednego bohatera wcieliło się 4 artystów.Polska premiera będzie miała miejsce już w styczniu 2010 roku.
Wszyscy za jednego
Heath Ledger miał zagrać Tony’ego. Jego śmierć pokrzyżowała jednak plany twórcom obrazu. Filmowi wyszło jednak na dobre. Tony’ego w kolejnych przemianach zagrali: Johnny Deep, Colin Farrel oraz Jude Low. Swoją drogą Terry Gilliam ma pecha: parę lat wcześniej podczas kręcenia filmu, aktor, który grał głównego bohatera, Don Kichota zmarł, co zadecydowało o zakończeniu zdjęć.
Trzech aktorów, którzy wcielili się w postać dziwnego Tony’ego, postanowili jeszcze w jeden sposób oddać hołd Heathowi Ledgerowi. Całą gażę każdy z nich przeznaczył na zabezpieczenie przyszłości Matyldy – córki zmarłego sławnego Jokera.
Gdzie diabeł mówi dobranoc
Film uświetniły także inne znane osobistości. Doktora Parnassusa, chwalonego za tę kreację, zagrał Christopher Plummer. Postać kuszącego go diabła, z którym podpisał pakt, a od którego nie może się uwolnić, odtworzył Tom Waits. Szatan wg Terry’ego Gilliama nie jest bez wad i nie umie się kontrolować – ma skłonności do hazardu. Walczą o córkę Doctora.
Kobiecy pierwiastek
A ją zagrała Lily Cole – modelka, która od czasu do czasu para się aktorstwem. Z powodu swego niesamowitego wyglądu (twarzy lalki) Marylin Manson wybrał ją do swojego filmu. Dziś Lily Cole jest jedną z najbogatszych nastolatek na świecie.
Fantastyczny
Warto przenieść się w świat Londynu widziany z innej strony – strony czarów i magii. Krytycy podkreślają, że piękna forma czasami nie idzie w parze z mądrą treścią. Czy jednak jest to prawda? Przecież ten obraz to nie tylko zbiór zgrabnych scen i bajkowych kreacji. To również pokaz aktorskich umiejętności. Każdy z odtwórców roli Tony’ego gra bowiem inaczej – z różnym rozmachem, mimiką i stylem. Warto to zobaczyć.
Uwaga! Nie oglądajcie go z dziećmi! Film DVD dodany do płyty zespołu Hey pt. „Miłość! Uwaga! Ratunku! Pomocy!” zawiera niecenzuralne treści!
Z kamerą wśród… muzyków Heya
Ttwórcy dokumentu są również autorami filmów „Że życie ma sens” oraz „Echosystem”. Większą część filmu zrealizował jednak sam zespół Hey.
Oprócz muzyków, w filmie występują także ich dzieci, a także znane twarze telewizji. Pierwszą z nich jest Krystyna Loska, która swego czasu zapowiadała cykl westernów w TV. Drugą jest znany, polski lektor Tomasz Knapik. Występuje on na początku dokumentu, Krystyna Loska zaś na końcu.
Obraz pokazuje, jak muzycy zespołu Hey spędzają razem czas, jak wspólnie spożywają posiłki i jak się bawią, kiedy na stole ląduje whisky. A lubią się, i to bardzo, ponieważ ciepła atmosfera, jaką wytwarzają, udziela się i nam, którzy słuchamy płyty.
W Krainie Westernu
Obraz został nakręcony w konwencji westernu. Został zrealizowany w Sarnowej Górze. Tam też – częściowo – nagrywana była najnowsza płyta zespołu Hey.
Miejsce zostało wybrane nieprzypadkowo. Miasteczko Sarnowa Góra zrobione jest na wzór miasteczek, znanych z filmów o kowbojach i Dzikim Zachodzie. To na deskach w podłodze drewnianego domku, w którym mieszkali muzycy, wystukana została melodia do jednej z piosenek na płycie.

"Rewers" fot. Syrena Films
Krystyna Janda oraz Anna Polony w filmie „Rewers” martwią się o Agatę Buzek i jej długie staropanieństwo. Zaczynają szukać jej męża. Obraz będzie można oglądać już od 13 listopada w kinach.
Black & white
Dlaczego „Rewers” jest czarno-białym filmem? Jego reżyser, Borys Lankosz, tłumaczy, że powojenna Warszawa, w której toczy się akcja obrazu, kojarzy mu się właśnie z tymi barwami. Sceny kręcone współcześnie przeplatane są zdjęciami ze stolicy z lat 50.
Silne babki
Takich kobiet już nie ma – o bohaterkach piszą recenzenci. To mądre, mocne panie, które trafiły do zupełnie innej epoki. Mowa zwłaszcza o Babci i Matce, ktore przetrwały wojnę i weszły do nowych czasów z przedwojennymi manierami. Tu następuje zderzenie dwóch światów – wzniosłych, wręcz naiwnych uczuć z podstępnym działaniem organu SB.
Dwulicowy Marcin Dorociński
Aktor wcielił się w rolę agenta SB, w którym zakochuje się Sabina. Po jakimś czasie wychodzi na jaw jego druga twarz – dziewczyna jest szantażowana, musi składać raporty z działalności swojego szefa. Zachodzi w ciążę. Czy jej dziecko dowie się o ojcu? Tego warto dowiedzieć się, oglądając „Rewers”.
Obsypany nagrodami
Film jest odbierany świetnie, Agata Buzek chwalona jest za swoją kreację, Marcin Dorociński za rolę drugoplanową. Warto nadmienić, że muzyka w obrazie – zresztą też nagrodzona – napisana przez Włodzimierza Pawlika, to współczesna twórczość stylizowana na jazz lat 50.
Na podstawie: „Rewers – historia o duchowym zwycięstwie”
Czy ten film przedstawia prawdę? Czy pokazuje, co takiego wydarzyło się między reżyserem a 13-latką? Warto się o tym przekonać samemu – „Roman Polański. Ścigany i pożądany” – premiera w kinach od 13 listopada.
Nowe, nieznane fakty
Autorka filmu, Marina Zenovich, chciała, aby obraz ukazywał kilka aspektów tego, co się wydarzyło w latach ’70, a co wstrząsnęło opinią publiczną. Dotarła nie tylko do samej ofiary, która chciała zapomnieć o przeszłości, ale też badała okoliczności procesu w sprawie Polańskiego (wątek sędziego, który gustował w dużo młodszych kobietach oraz czy miałą miejsce ugoda między nim a reżyserem). Dokumentalistka dotarła do nowych, nieznanych wcześniej faktów z przebiegu sprawy Polańskiego – swój film poszerzyła o rozmowy z ludźmi, którzy bezpośrednio w niej uczestniczyli.
W imię sztuki?
Marina Zenovich zadaje także jedno z głównych pytań, które pojawia się, gdy mowa o czynie Polańskiego. Czy rzeczywiście miał on prawo wykorzystać swoją pozycję do tego, by wykorzystać dziewczynkę? A także dlaczego do tej pory społeczeństwo, tak bardzo głośno mówiące o nienawiści do pedofili, milczało?
Polański nie tylko jako potwór
Dokument Zenovicz pokazuje też niektóre dramatyczne wydarzenia z życia reżysera: zabójstwo jego żony, oczekującej dziecka, jego tragiczne dzieciństwo, szybki sukces przybysza znikąd w Hollywood.
Czy – tak jak twierdzą jedni – film jest fascynujący? Czy dobry i rzetelny, jak twierdzą inni? A może Reżyserka wykorzystuje obecne nagłośnienie sprawy z lat ’70 do promocji swego obrazu? O tym warto przekonać się, oglądając film w kinie.