O fajnych szokulkach z bawełny wspomniał blog o designie w Polsce i nie tylko czyli www.designersko.pl. Właściwie nie blog, a strona.
Dowiedzieliśmy się, że szokulki z bawełny charakteryzuje „piękno, dobroć i mądrość”. Zajrzeliśmy więc na stronę producenta… a właściwie na blog o designie prowadzony przez twórców koszulek. Okazało się, że polski design rządzi! Bo koszulki Holy Shirt noszone są już na świecie (np. w Argentynie). Nie wspominając o wlepkach przyklejanych wszędzie i podróżujących na motocyklach i rowerach. Ale do rzeczy, czyli szokulek.
Mały wybór, ale jaki!
Koszulki zwane szokulkami mogą śmiało polski design w świecie rozsławiać. Na razie nie ma wielu wzorów do wyboru (bo 6), jednak warto zapoznać się z tymi, co są. A dlaczego? Bo są interesujące, i – jak się na nie patrzy – to dają do myślenia. Prosta grafika i stonowana kolorystyka (dominują beże i szarości, chociaż różowy akcent też się znajdzie) nabiera znaczenia z celnym tekstem z pogranicza zabawy językowej i marketingowego okrzyku. Najbardziej ulubionym nadrukiem kupujących jest ten z Lulkiem – sową. To nie jedyna ciekawa postać koszulkowego świata: inną jest Sofa Monstr „światowej sławy wirtuoz kanapy” oraz heros od kolacji – Supper Man. Fajne i zabawne!
http://www.holyshirt.pl/










